czwartek, 7 marca 2013

#2 Spotkanie i wspominanie...

- Czy mogę się dosiąść? Mam na imię Harry.- powiedział z miłym uśmiechem na twarzy.
- Eeee.. Cześć? Jasne, siadaj! Jestem Aly, miło mi. - na początku nie wiedziałam co powiedzieć. Starałam się zachować spokój i udawać, że go nie znam jako gwiazdę. Od ruchowo poprawiłam grzywkę i uśmiechnęłam się.
Zaczęliśmy rozmawiać. Tak po prostu. O wszystkim. O szkole, rodzinie, ulubionych piosenkach.  Szybko otwarliśmy się na siebie, bardzo szybko. Padły pytania; ile masz lat, czym się interesujesz, co lubisz czytać,  masz przyjaciół itp.Harry ani razu nie wspomniał o 1D. Bardzo mi zaimponował tym, że nie zachowuje się jako rozpieszczona, bogata gwiazdeczka z Londynu. Czas bardzo szybko minął.
- Dzięki za wspaniałą rozmowę i świetnie spędzony czas. Może się jeszcze kiedyś spotkamy, co ty na to, Aly? Chyba, że twój chłopak będzie miał coś przeciwko.. - i tu schylił głowę w dół abym nie zauważyła, że się zaczerwienił na jego  pięknych policzkach!
- Ja też ci dziękuję. Myślę, że to dobry pomysł, może jutro w kinie "Sun" o siedemnastej?- odpowiedziałam ignorując pytanie związane z chłopakiem. -Do zobaczenia!
Pomachał do mnie i odszedł. Gdy tylko przekroczył próg kawiarni fanki rzuciły się na niego. Coś mi się zdaje, że były zazdrosne, bo to JA siedziałam z nim, a nie ONE. Uśmiechnęłam się pod nosem. Jak to się stało? Jedne z moich marzeń spełniło się w szary dzień! "Nie wierzę, nie wierzę, to nie mogło się zdarzyć na prawdę!"- myślałam.


  Ubrałam kapelusz i wyszłam do domu. Widziałam miny fanek 1D - były takie jakby złe i zdziwione. Zauważyłam też odjeżdżającą limuzynę Hazzy, który w tym momencie puścił do mnie zalotnie oko! Myślałam, że zemdleję. Wyjęłam szybko chłodną (jeszcze) wodę i się napiłam, od razu było mi lepiej!

Postanowiłam, że nic nie powiem Rose. Tsa, wierzycie mi? Nie? To dobrze myślicie. Musiałam jej o tym powiedzieć, po prostu musiałam! Wszystko we mnie wręcz kipiało. Otworzyłam okno i włączyłam laptopa, następnie Skajpa. Niestety nie była ona dostępna. Był jednak ktoś inny.

Jack, to mój były chłopak. Ma 18 lat i jest wyjątkowym chłopakiem. Zerwaliśmy ze sobą 3 miesiące temu. Bardzo się kochaliśmy, ale wyszło jak wyszło... Wyjechał do USA, dostał się tam do bardzo dobrej uczelni i jego rodzice postanowili tam się przeprowadzić. Każdemu z nas było strasznie przykro. Teraz jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Często gadamy przez telefon, GG czy inne komunikatory. Jedna ciekawostka: każdy wciąż ma w sercu coś więcej niż przyjaźń do drugiego. [♥]

 daughterofhungryghosts:

awh…

Zadzwonił on pierwszy więc z chęcią odebrałam. Od razu opowiedziałam swoja dzisiejszą historię.
- WOW! Mówisz serio? Ach, ty to jesteś jednak szczęściarą, Aly! - był zaskoczony tą sytuacją. Cieszył się razem ze mną. Gdy skończyliśmy gadać o mnie i moich sprawach, powiedział co tam u niego słychać.
- No, wiesz. To co zawsze! Szkoła i szkoła, nauka i nauka. Ale czasem wychodzę też z moim kuplem na miasto. W USA jest fajnie ale chyba wolę UK i mój stary domek. A i mam szczęśliwą nowinę! Rodzice obiecali, ze wyślą mnie do cioci, do Londynu na 2 tygodnie!
- Aaaaaaaaaaa! Ale super!

 Następnie wygłupialiśmy się i robiliśmy śmieszne miny do kamerki. Uwielbiam go!  Skończyliśmy rozmowę po pierwszej w nocy.

daughterofhungryghosts:

radicaljared:

aly being cute on webcam

lololol i didn’t even know he was taking this…
daughterofhungryghosts:

radicaljared:

skyping my baby

bby

 Padłam zmęczona na łóżko. Śniły mi się same przyjemne rzeczy *_*

***
Hejka, tu znowu Ola ;) Dzięki za komentarze <3 Sorka, że ostatnio nie pisałam. Mam nadzieje, że się spodobał Wam się ten rozdział, namęczyłam się nad nim. Teraz kolejne 3 posty będą Ani. Zapraszam!